Gimnazjum Nr 42 przedstawia się

Gimnazjum Nr 42 znajduje się w centrum Warszawy, w pobliżu Dworca Centralnego i Pałacu Kultury. Nasze gimnazjum istnieje od 1999r. tj. od ostatniej reformy polskiego systemu szkolnictwa. Uczniowie mają po 13-16 lat.

Szkoła nasza to gimnazjum dwujęzyczne z klasami z rozszerzoną nauką języka niemieckiego i angielskiego– na każdym poziomie są dwie takie klasy, w których realizowana jest nauka języka obcego w wymiarze 6 godzin tygodniowo. W każdej klasie dwie lekcje tygodniowo prowadzone są przez native speaker’a. W klasach dwujęzycznych są dwa przedmioty nauczane w obu językach tzn w języku polskim i obcym.

Ważnym elementem procesu nauczania języka obcego są wymiany uczniów z uczniami szkół w innych krajach. Udział uczniów klas bilingwalnych w programie wymian umożliwia naszym uczniom bezpośredni kontakt z językiem mówionym oraz poznanie kultury i realiów danego kraju.

Oprócz nauki prowadzone są w naszej szkole różnorodne zajęcia, pozwalające na rozwijanie zainteresowań i aktywności uczniów. Chodzimy wspólnie do teatru i kina. W pierwszej klasie organizowane są zawsze wyjazdy integracyjne dla uczniów klas pierwszych.

Gimnazjum Nr 42 znane jest w Warszawie z licznych sukcesów naszych uczniów w konkursach przedmiotowych z różnych przedmiotów w szczególności z języka niemieckiego, angielskiego, fizyki, matematyki i geografii. W roku szkolnym 2012/13 nasi uczniowie rozpoczną naukę w klasie dwujęzycznej polsko-hiszpańskiej

wymiana

27 września 2014 klasa 3H wsiadła do samolotu i poleciała do Madrytu. Na miejscu, na lotnisku Barajas wsiedliśmy do autokaru, który zawiózł nas do szkoły AIL Madrid, gdzie zapoznaliśmy się z rodzinami, u których mieliśmy mieszkać podczas pobytu. Mieszkanie z hiszpańskimi rodzinami było dla nas bardzo miłym, rozwijającym i interesującym doświadczeniem. Przez cały czas pobytu uczestniczyliśmy w zajęciach, które szkoła AIL Madrid zorganizowała specjalnie dla nas. Zwiedziliśmy również wiele historycznych miejsc, zabytków, między innymi muzeum Prado i Zamek Królewski, pojechaliśmy też na wycieczkę do Toledo i spacerowaliśmy po ulicach Madrytu. W naszym wolnym czasie obejrzeliśmy stadion Santiago Bernabéu, uczestniczyliśmy w grze miejskiej w parku el Retiro i oczywiście wybraliśmy się na zakupy, żeby kupić prezenty dla bliskich i pamiątki. Do Polski wróciliśmy tydzień później. To była cudowna, pełna wrażeń, jedyna w swoim rodzaju podróż! Wspomnienia pozostaną na zawsze!

  

  



Życie jak w Madrycie

(Sprawozdanie z wyjazdu językowego)

Klasa III-H bardzo długo czekała na ten tygodniowy wyjazd. Dla niektórych z nas była to pierwsza podróż za granicę i to w dodatku samolotem. 4 października 2015 r. po trzech godzinach lotu dotarliśmy na miejsce. Bardzo byliśmy ciekawi naszych domów w Madrycie, rodzin u których mieliśmy spędzić cały tydzień, posiłków i szkoły, do której mieliśmy uczęszczać codziennie rano. Od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 13.00 byliśmy wszyscy w szkole. Mieliśmy lekcje z gramatyki i konwersacji z bardzo sympatycznymi hiszpańskimi nauczycielami: Jose i Adrianem. Po szkole był czas wolny na spacer po mieście i lunch. W tym czasie sami mogliśmy poznawać miasto i mieliśmy szansę na sprawdzenie znajomości języka i radzenia sobie w dogadywaniu się z Hiszpanami. Każdy z nas przerwę spędzał inaczej, na przykład chłopcy pewnego dnia postanowili pojechać i zobaczyć Stadion Bernebeu, a dziewczyny w tym czasie poszły oglądać liczne sklepy na głównej ulicy Gran Via. Każdego dnia mieliśmy zbiórkę o 15.30 z całą klasą i wyruszaliśmy na zwiedzanie miasta. W wędrówkach po Madrycie, towarzyszył nam Jose – nasz nauczyciel z hiszpańskiej szkoły. Zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc takich jak: Reina Sofia, Museo del Prado, Park Retiro, dworzec na stacji Atocha, na którym jest piękna wysepka z żółwiami, oraz Pałac Królewski. W sobotę nie było lekcji i pojechaliśmy na cały dzień do Toledo. To bardzo urokliwe, stare miasteczko, w którym zwiedziliśmy dom El Greco i synagogę. Przeżyliśmy ciekawą przygodę, której nigdy nie zapomnimy. Sądzę, że każdy z nas kiedyś wróci jeszcze do Madrytu.

Penelopa Adamczyk, kl. III-H


Wymiana 2016/2017

(Sprawozdanie z wyjazdu językowego)

Viva Espana, czyli 3H w Madrycie
W dniach 24-30 września 2016r. odbył się wyjazd językowy klasy 3H do stolicy Hiszpanii, Madrytu, mający na celu doskonalenie umiejętności posługiwania się językiem hiszpańskim oraz poznanie miasta. Opiekunami wycieczki byli Pani Magdalena Stokowska i Pan Marcin Tuszyński. Wylecieliśmy samolotem linii Norwegian z Lotniska im. Fryderyka Chopina, po przylocie do Madrytu zostaliśmy odebrani z punktu zbiórki przez rodziny, u których mieliśmy zakwaterowanie i całą resztę dnia spędziliśmy w ich miejscach zamieszkania. Dzień następny, czyli niedzielę, spędziliśmy w Parku Warner, czyli w parku rozrywki z atrakcjami w większości powiązanymi z produkcjami Warner Bros. Park był podzielony na następujące segmenty tematyczne: Hollywood, Movie World, DC Super Heroes, Old West i Cartoon Village. Najbardziej imponującymi obiektami były: jedyny w Hiszpanii Stunt Fall, jedyny w Europie Roller Coaster Supermana, największy drewniany Roller Coster Europy Coaster Express i najwyższa w Europie wieża swobodnego spadku. W poniedziałek odwiedziliśmy Muzeum Prado, gdzie podziwialiśmy dzieła wielu sławnych malarzy takich jak: El Greco, Diego Velazquez, Francisco de Goya, Caravaggio, Paul Rubens i Rafael Santi. Dowiedzieliśmy się również wiele o historii niektórych malarzy i ich dzieł. To był również dzień pierwszego spaceru po mieście z przewodnikiem oprowadzającym nas po najważniejszych miejscach Madrytu. Chętni odwiedzili także stadion Realu Madryt. We wtorek udaliśmy się autokarem do Toledo, dawnej stolicy Hiszpanii. Poznaliśmy dzieje miasta, znanego niegdyś z wyrobów z żelaza i stali, a dziś słynącego ze starodawnego klimatu oraz usłyszeliśmy historię wyznawców judaizmu żyjących tam przed panowaniem Królów Katolickich, odwiedziliśmy także zabytkową synagogę. W środę mieliśmy lekcje w szkole językowej AIL Madrid, po zajęciach udaliśmy się na zwiedzanie Madrytu i zobaczyliśmy wiele interesujących miejsc: oso i madrono na Plaza del Sol, Pałac Królewski, Park Retiro, Plac Zamkniętych Drzwi oraz najstarszą restaurację w Europie (podobno bardzo lubianą przez pana Donalda Tuska). W czwartek zaplanowane były zajęcia w szkole gotowania Olla i Sarten. Cała klasa dostała fartuchy i rozpoczęliśmy gotowanie tradycyjnych hiszpańskich potraw: kurczaka w miodzie, musu z twarogu i cytryny, musaki i gazpacho. Nikt nie musiał oddać fartucha, po ciężkiej kulinarnej pracy zajadaliśmy się pysznościami naszej produkcji razem z opiekunami wycieczki. Potem zostaliśmy podzieleni na trzy grupy i wzięliśmy udział w grze miejskiej na terenie Madrytu. Mieliśmy za zadanie odnaleźć odwiedzone wcześniej miejsca i wykonać zadania. Gra zakończyła się remisem wszystkich grup, a każdy został nagrodzony pudełkiem cukierków Violetas. W piątek pożegnaliśmy słoneczny Madryt. Wyjazd był bardzo udany, Madryt to imponujące i ciekawe miasto, każdego dnia napotykaliśmy niezwykle interesujące miejsca, piękne budowle, poznawaliśmy fascynujące historie. Wspomnienia i przygody utrwalone są na zdjęciach. Każdy z nas chętnie udałby się tam jeszcze raz… Hasta luego, Madrid!


Wymiana 2017

(Sprawozdanie z wyjazdu językowego)

Viva Espana, czyli 2 H w Hiszpanii
25 śmiałków z klasy 2h stawiło się na lotnisku Chopina, aby wziąć udział w wymianie językowej w Madrycie. Podróż przebiegła bez komplikacji.
Zrelaksowani i wyspani spotkaliśmy się pod szkołą o 9.30, skąd autokar zawiózł nas do Toledo.
W planie mieliśmy Muzeum Alcazar, Muzeum El Greco oraz zwiedzanie Katedry Primada.
Był czas na zwiedzanie i odpoczynek, na zjedzenie czegoś oryginalnego, na kupienie pamiątek i prezentów z tego tak ważnego miejsca dla Hiszpanów.
Zachwyceni i zauroczeni pięknem architektury Toledo, niezwykle ciekawymi zbiorami obu muzeów oraz powaleni wielkością i bogactwem Katedry, po krótkim odpoczynku, wróciliśmy do autokaru. Zachęceni tą przystawką historii i sztuki, już nie możemy doczekać się na jutrzejsze główne danie czyli Muzeum Prado.
Oczywiście zaczęliśmy od nauki, w 2 blokach po 90 min.Uczniowie zasmakowali wszystkiego była i gramatyka i słówka i konwersacje. Wszystko podane w ciekawej formie i okraszone profesjonalnymi lektorami Hiszpanami z urodzenia :).
Po "szkole" Muzeum Prado, jedno z najpiękniejszych miejsc, posiadających najbardziej wartościowe zbiory malarstwa europejskiego.
Oglądaliśmy obrazy m.in.: El Greco, Goya, Velazquez´a, Picasso, Michala Aniola
Wszyscy byli zachwyceni i napełnieni Wielką Sztuką. Może trochę za krótko, bo przez 2h zobaczyliśmy zaledwie ułamek ekspozycji, ale czekały na nas kolejne ciekawostki i perełki Madrytu.
Po ruchliwych i zatłoczonych ulicach Madrytu udaliśmy się na Gran Via, jedną z głównych i niezwykle piękną ulicę stolicy Hiszpanii, nasi przewodnicy przybliżyli nam historię tej ulicy oraz stylizowanych budynków stojących przy niej.
Po zwiedzaniu Gran Via, rozjechaliśmy się do domów.
Następnego dnia szybki przejazd na Plaza del Sol i spotkanie przy niedźwiadku. Tutaj zdeptaliśmy punkt 0, oznaczający środek Hiszpanii. Dalej Plaza de Mayor, piękny plac, jak stwierdzili niektórzy bardzo podobny do warszawskiego rynku :-)
W pełnym słońcu i wykańczajacym upale wchodzimy do Mergado San Miguel, nieco przeładowanego turystami miejsca, w którym można zjeść przekąski ciepłe i zimne, owoce morza, lody, desery owocowe oraz napić się zimnych, pysznych soków ze świeżo wyciskanych owoców.
Odetchnąwszy nieco toczymy się leniwie do ostatniego punktu zwiedzania Madrytu Habsburgów czyli Palaccio de Real. Tam wszyscy zachwycają się pięknem pałacu, strzelają sobie fotkę, robimy zdjęcie grupowe i mamy 45 min. na dojechanie do Stadionu.
Pierwszą rzeczą, na którą zwracamy uwagę jest fakt, że stadion stoi w środku miasta. Mało, że w środku miasta, ale upchany jest między blokami. Ogromnych rozmiarów budowla sportowa robi wrażenie i samymi gabarytami budzi respekt.
Najpierw wjeżdżamy prawie na samą górę i podziwiamy słynną arenę piłki nożnej niemalże z lotu ptaka.
W środku wystawa pucharów, rys historyczny, przypomnienie najważniejszych postaci klubu.
Dalej oglądamy ekspozycję strojów sportowych, filmik, wchodzimy do szatni Realu, nie wiedzieć dlaczego każdy robi zdjęcie z szafką z numerem 7 i w końcu wchodzimy na płytę. Siadamy na ławce rezerwowych i próbujemy zobaczyć grających w piłkę zawodników Realu i usłyszeć doping kibiców. Niestety zamiast tego słyszymy miarowe, nieustające, rozdzierajace bębenki "dudududududududu...", albowiem właśnie na stadionie rozpoczął się remont trybun i 2 młoty pneumatyczne umilają nam czas.
Ale nawet to nie było w stanie zepsuć nam humorów i na koniec chłopcy zrobili konferencję prasową. Śmiali się nawet Hiszpanie, chociaż konferencja była w naszym języku.
Na koniec oczywiście sklep z oryginalnymi akcesoriami piłkarza i kibica.
Przedostatni dzień to dzień oddechu po poprzednim bardzo męczącym.
Po lekcjach jedziemy do Fauni - ZOO madryckie.
Nie mogło zabraknąć tego jakże ważnego punktu programu podczas wizyty w Madrycie. Obok Plaza de Mayor, Plaza de Espana, Parku Retiro, to przecież perełka Madrytu.
W Faunii spędziliśmy ok 3 h, najbardziej podobały się lemury, które właziły nam na plecy i dawały się dotknąć.
Niektórzy chwalili ciekawe i ogromne węże. Ciekawostką ZOO jest fakt, że wiele zwierząt nie jest w klatkach, tylko chodzą sobie wolno po terenie Fauni.
Mogliśmy również obejrzeć ok. 20 min. pokaz lwów morskich.
Po Fauni był czas na ostatnie zakupy przed wylotem.
Ostatniego dnia była projekcja filmu i dyskusja, a następnie warsztaty kulinarne z degustacją.
Pyszna, wspólnie przyrządzona Paela smakowała wybitnie.
Po tym wracamy do domów, pakujemy się i kładziemy wcześnie spać, aby o 5 rano wstać i oczekiwać na transport na lotnisko.