Wycieczka rowerowa do Konstancina Jeziornej


Wycieczką do Konstancina Jeziornej, prężnie działające Kółko Rowerowe na Twardej, rozpoczęło 5 już sezon swojej działalności.



1.jpg 2.jpg 3.jpg 4.jpg 5.jpg 6.jpg 7.jpg 8.jpg 10.jpg 11.jpg 12.jpg 13.jpg 14.jpg 15.jpg 16.jpg 17.jpg 18.jpg 19.jpg 20.jpg 21.jpg



Jak zwykle, Pani Dorota Chmielewska opracowała trasę i jak zwykle była ona malownicza, z bardzo zmienną nawierzchnią i urozmaiconą, jeżeli chodzi o ukształtowanie terenu. Nasza trasa:

Metro Kabaty - Konstancin-Jeziorna - Zalesie - Metro Kabaty


"Zaliczyliśmy" tężnie w Konstancinie, a ponieważ byliśmy tam bardzo wcześnie i ludzi było mało, całkowicie za darmo, przez godzinę wdychaliśmy zasolone, rozpylone powietrze, rodem znad morza.
Tu też był pierwszy postój i popas, na którym ciepła herbatka i kanapeczki, dobrze zrobiły rozgrzanym od jazdy, ale jednocześnie wychłodzonym od dość rześkiego powietrza organizmom. Ale na pogodę nie mogliśmy narzekać, wprawdzie na początku było chłodno, ale potem kilka razy wyszło słoneczko i było megaciepło.
Urocze zakątki, w jakie poprowadziła nas Pani Dorota, m.in: Park Zdrojowy w Konstancinie, Chojnowski Park Krajobrazowy, Warszawski Ośrodek Wypoczynkowy "Wisła", uwiodły nas swoim pięknem i różnorodnością barw tegorocznej jesieni. W Ośrodku "Wisła" na szczęście czynny jeszcze był basen Zalesie Górne i kto był przygotowany i chętny, mógł za darmo juz o tej porze roku, skorzystać z hartującej i orzeźwiającej organizm kąpieli.
Pani Agnieszka Bocianowska, (która o czym mało kto wie przygotowuje się do triatlonu) jak zwykle obsługiwała serwis techniczny. I jak zwykle wspaniale wywiązywała się ze swoich zadań. Aż 3 dętki do zmiany, 4-krotnie spinany zerwany łańcuch, naprawa hamulców, regulowanie przerzutek oraz takie detale, jak regulacja siodełka, kierownicy, montaż oświetlenia, to wszystko Pani Agnieszka ogarniała w taki sposób, że nawet uczestnicy nie zdążali zauważyć, że coś jest nie tak.
Grupa świetnie zorganizowana, pałająca szczerą miłością do rowerów, co zawsze cieszy organizatorów, była tak szybka, że pod szkołę przyjechaliśmy godzinę przed planem.

Dystans: 35.99 km
Czas trwania: 2g:26m:49s
Średnia prękość: 14.7 km/h
Max prędkość: 29.7 km/h
Kalorie: 830 kcal
Min wysokość: 64 m
Max wysokość: 123 m
Łącznie w górę: 244 m
Łącznie w dół: 281 m
Pogoda: Mgła

mapa pokonanej trasy:

Cieszy również fakt, że chęć aktywnego działania w Kółku Rowerowym, wyraziło sporo osób z I klas, jesteśmy zatem świadkami zmiany pokoleń na tym stanowisku.
Już teraz zapraszamy wszystkich chętnych, lubiących jeździć na rowerze w gronie równie mocno zakochanych w jednośladach, nieco szalonych i zbzikowanych na tym punkcie ludzi, do udziału w następnych eskapadach.
A następna wycieczka jest nie byle jaka, bo to coroczny Rajd Nocny do Palmir, który jest jednocześnie uczczeniem pamięci pomordowanych na tamtych terenach Polaków. Informacje u Katedry Wychowania Fizycznego.
Jak zwykle opisywał i szefem wycieczki był ja Jarząbek, a więc zaśpiewajmy razem:
"Łubu dubu, łubu dubu..."

J. Gotkowski